Abstrakty

Łukasz Białkowski
Sztuka jako bazar. Uwagi o Postproduction Nicolasa Bourriauda

Ponad dekadę temu ukazała się książka autorstwa Nicolasa Bourriauda zatytułowana Postproduction. Pozycja z miejsca zyskała poczytność (szczególnie w środowisku anglosaskich kuratorów i krytyków sztuki, gdyż najpierw opublikowano ją w języku angielskim, dopiero później po francusku) na fali popularności Estetyki relacyjnej, sztandarowej pozycji tego autora. Kontynuując kierunek rozważań Waltera Benjamina sprzed kilkudziesięciu lat, Bourriaud zastanawiał się, jakie są rola sztuki i jej dezalienujący potencjał w społeczeństwach wysoko rozwiniętych. Gdy jednak Walter Benjamin kładł nacisk na całościowe przekształcenie systemu produkcji technicznej i niejako demokratyczny, symetryczny układ ról pomiędzy jego uczestnikami, Bourriaud wskazywał na drobne, efemeryczne działania, które podważają logikę kapitalistycznej produkcji i konsumpcji. Kluczową rolę odgrywać tu miała strategia zawłaszczania. Jej potencjał związany był z rosnącą dostępnością technologii cyfrowych, oprogramowania, narzędzi przetwarzania obrazu i dźwięku, rozwój Internetu i związany z nim, ułatwiony dostęp do wytworów kultury. Owa dostępność, zdaniem Bourriauda, nie tylko umożliwiała przetwarzanie owych wytworów, ale wręcz stawiała każdego, nie tylko artystę, przed taką koniecznością. Gra zasobami kulturowymi przeciwko formacji kulturowej, które ją wytworzyła, czyli późnemu kapitalizmowi, miała dawać szansę wymknięcia się alienującym mechanizmom tego ostatniego. Czy sztuka, szczególnie w swojej amatorskiej odsłonie, skorzystała z tego potencjału? Przygotowywane przez wydawnictwo Ha!art tłumaczenie Postproduction na język polski w 2014 roku jest dobrą okazją, żeby po dekadzie przyjrzeć się ponownie tekstowi Bourriauda i przetestować głoszone w nim postulaty.



Małgorzata Cieliczko
O czytaniu cytatów



Małgorzata Dąbrowska
Cytat, metafora czy pastisz – o zastosowaniu prac malarskich w reklamie

Dzieła dawnej sztuki utożsamiane z ideałem niedoścignionego piękna zostały od wielu lat włączone w obieg kultury masowej. Należy zadać sobie pytanie czy posłużenie się nimi w reklamie przyczyniło się do ich desakralizacji czy też sprawiło, że wzrosła ich rozpoznawalność. W wypadku reklamy, świadomy efekt posłużenia się cytatem miał podwójne zastosowanie – wprowadzał w obręb komunikatu łatwo rozpoznawalny kod, nobilitując widza, zdolnego odnaleźć referencję. Pozwalał także nadać wymiar estetyczny przedmiotom ze sfery komercyjnej, wprowadzając je „tylnymi drzwiami” do świata sztuki.
Collage Romana Cieślewicza dla firmy Jourdain nie posługują się prostym cytatem – zestawianie obrazów pochodzących z różnych rzeczywistości prowadzi do indywidualnej interpretacji użytych motywów. Niepowtarzalna poetycka atmosfera tych kreacji sprawia, że pomimo utylitarnego zastosowania stanowią one dzieła sztuki.
W wypadku artystów współczesnych kwestia zapożyczenia budzi wątpliwości odnośnie przyznania zgody na użycie obrazu do określonego celu i związanych z tym faktem praw autorskich. W dodatku, możliwości interwencji są ograniczone gdy zapożycza się nie konkretne obrazy, ale naśladuje styl artysty. Pseudonim Bangsy został zamieniony na Brandsy – autor niestandardowych reklam przewrotnie wykorzystał metodę pracy graffiti i jego oszczędną manierę. Zastrzeżone znaki i domeny, towary produkowane w limitowanych edycjach bezprawnie skorzystały z marki artysty, wbrew jego intencjom, opatrznie obwarowując kryterium oryginalności, zastosowane nie do sztuki, ale do wyrobu przemysłowego.



Jakub Dąbrowski
O prawie autorskim, reinterpretacji, przywłaszczeniu i świecie sztuki

Od kilkudziesięciu lat zawłaszczenia, przetworzenia, reinterpretacje postrzegane są jako pełnoprawne strategie artystyczne. Na przeszkodzie ich ekspansji stoi prawo autorskie, którego jednym z zadań jest zabezpieczenie interesu autora utworu pierwotnego. Prawo to przez twórców postrzegane jest często jako element ograniczający wolność wypowiedzi, tłumiący kreatywne myślenie, konserwujący artystyczne status-quo, czy zabezpieczający ekonomiczne interesy podmiotów dominujących w rynkowych grach. Co jednak ciekawe, to właśnie artyści często nie wahają się wykorzystywać instytucji prawa autorskiego do ochrony własnych interesów, zwłaszcza tych związanych z integralnością utworu. Referat ma na celu krótkie omówienie tego typu przypadków i analizę towarzyszącego im dyskursu, w którym zdaje się przewijać - rozwijające się od XV wieku, a na dobre utrwalone w wieku XIX - przekonanie, że sztuka jest przestrzenią niemal nieograniczonej wolności, a wydobytemu ze społecznego tła artyście i jego dziełom powinien przysługiwać swoisty, także prawny, immunitet.



Anna Głowa
Spolia – Starożytna appropriation art

Spolia – powtórnie użyte elementy dekoracji architektonicznej pochodzące z wcześniejszych budowli – to jedna z charakterystycznych cech sztuki późnoantycznej. To również jedna z cech tej twórczości, która przyczyniła się do niepochlebnej o niej opinii pokutującej w historii sztuki przez wiele pokoleń. Łacińskie słowo „spolium” oznaczało m.in. grabież i tak właśnie, z gruntu negatywnie, oceniano ten proceder. Spolia postrzegano jako znamię upadku sztuki, zaniku wszelkich umiejętności i ogólnej dekadencji. Najczęściej przywoływaną ilustracją tego „upadku” stał się łuk Konstantyna w Rzymie, w który wmurowano reliefy pochodzące z czasów Trajana, Hadriana i Marka Aureliusza. Tak np. pisał o tym zabytku Edward Gibbon: „Łuk Konstantyna dotychczas pozostaje świadectwem najnikczemniejszej próżności. Ponieważ w całej stolicy Cesarstwa nie sposób  było znaleźć rzeźbiarza, który by był zdolny przyozdobić ten pomnik publiczny, więc obdarto z najpiękniejszych posągów Łuk Trajana, bez jakiegokolwiek szacunku dla jego pamięci i dla zasad przyzwoitości”. W bliższych nam czasach próbowano tłumaczyć stosowanie spoliów względami praktycznymi, ekonomicznymi, pośpiechem w wykonaniu itp. Dopiero od niedawna (i chyba nieprzypadkowo zbiegło się to w czasie z rozwojem sztuki postmodernistycznej) analizuje się spolia w kategoriach zupełnie inaczej rozumianego „zawłaszczania” i dostrzega w nich coś więcej niż „recycling” materiałów budowlanych. Z powtórnym użyciem fragmentów starszych zabytków wiąże się zdaniem współczesnych autorów idea transformacji przeszłości, przeniesienia pewnych znaczeń do nowego kontekstu, a w zakresie estetyki upodobanie do różnorodności.



Paweł Graf
Futuryści – oryginalność czy powtórzenie?

Uczestnicy ruchu futurystycznego lubili podkreślać swe absolutne nowatorstwo w sztuce, z manifestowaną pogardą odrzucali wszystko to, co uznawali za stare paseistyczne, przebrzmiałe... Mimo to wielu krytyków (choćby - by posłużyć się najwyrazistszym przykładem - Irzykowski) podkreślało jego plagiatowy charakter. Przyjrzenie się takim kategoriom tej twórczości jak powtórzenie, aluzja, cytat...pozwoli odpowiedzieć na wciąż pozostającą bez rozstrzygnięcia kwestię - czy futuryzm (w tym futuryzm polski) miał oryginalny charakter czy - przeciwnie - kontynuował wcześniejsze poetyki, style i chwyty, a tym samym, wbrew swym założeniom, negował możliwość odejścia od kontynuacji w sztuce.



Joanna Kinowska
Drugie życie zdjęć ikonicznych a memy

W definicji fotografii ikonicznej wpisane są późniejsze odniesienia, powtórzenia oraz wszelkie nawiązania. Amerykańscy badacze John Louis Lucaites i Robert Hariman w swojej dość wąskiej definicji fotografii ikonicznej, wśród innych wymogów podają, że zdjęcie „powinno cyrkulować w różnego rodzaju mediach, tematach lub gatunkach”. Są to fotografie szeroko rozpoznawalne. Ich ‘drugie życie’ nadane w odmiennym kontekście nie osłabia nigdy pozycji oryginału. Ich książka „No Caption Needed” została opublikowana w 2007 roku, jeszcze na moment przed rozpowszechnieniem się portali społecznościowych. Portale te, w uproszczeniu, wytworzyły sytuację, w której użytkownik z łatwością może wykonać mem (obraz fotograficzny zapożyczony a następnie poddany obróbce) a następnie opublikować. Na przykładzie kilku fotografii ikonicznych amerykańskich (m.in.: Joe Rosenthal „Zatknięcie flagi na Iwo Jima”, Alfred Eisenstaedt, „Pocałunek na Times Square”) oraz polskich (m.in.: Krzysztof Miller „Pijany rowerzysta”; fotograf nieznany, dla Raportu Stroopa „Likwidacja warszawskiego getta”) przeanalizuję wielowymiarowy charakter i zasięg zapożyczeń w kontekście popkultury. Zaznaczone zostaną wątki pochodzenia oryginału: fotografia czy stopklatka z materiału filmowego. Następnie posługując się przykładami memów porównam czas oddziaływania obrazu przetworzonego współcześnie z zapożyczeniami ikon. Zbadam także czym de facto różnią się memy od wskazanych w definicji zapożyczeń zdjęć ikonicznych? Wnioski posłużą do sprecyzowania roli obrazu wyjściowego zarówno dla ikon jak i memów.



Andrzej Kisielewski
Zawłaszczanie w reklamie i sztuka zawłaszczania (appropriation art)

Wystąpienie będzie próbą zastanowienia się nad podobieństwami w działaniach artystów i twórców reklam w polu wyznaczanym przez proceder zawłaszczania, przy czym to ostatnie słowo proponujemy traktować nadzwyczaj dosłownie. Zestawienie sztuki zawłaszczania (appropriation art) z dyskursem reklamy wydaje się usprawiedliwione z kilku powodów. Najpierw dlatego, że oba dyskursy silnie się przenikają, czego zapewne najbardziej wymownymi przykładami może być, z jednej strony, twórczość m. in. Andy’ego Warhola, Richarda Prince’a czy Jeffa Koonsa, a z drugiej reklamy produkowane przez tak znane agencje, jak Saatchi & Saatchi, Bartle Bogle Hegarty, WCRS, Wieden + Kennedy. Reklama to technika, stanowiąca nieodzowny element rynku i zawłaszczanie służy „wzmocnieniu” jej siły retorycznej. Sztuka zawłaszczania (appropriation art) jest również uwikłana w mechanizmy rynku i artyści przejmując obrazy, a zwłaszcza techniki i strategie reklamy w sposób nieunikniony postępują w sposób techniczny (chociaż być może lepsze byłoby tu słowo „rynkowy”), podobnie jak twórcy reklam.



Sebastian Kochaniec
Appropriation art a revisiting. Podstawowe kategorie w myśleniu o sztuce współczesnej i kulturze

Treści, które chciałbym poruszyć dotyczą zjawiska zapożyczania w sztuce współczesnej, z perspektywy kulturoznawczej. W okresie awangardy i neoawangardy artysta odwraca się od dyskursu historii sztuki, a upodobanie kieruje w stronę szeroko rozumianej kultury, dyskurs artystyczny rozrasta się w ten sposób do horrendalnych rozmiarów. Kunsztowność, metier artysty zanika na rzecz wyboru. Nie wszystko jest sztuką, ale artysta może wykorzystać wszystko do jej stworzenia. Jednak to co awangardowe z czasem staje się akademickie. Z tego też względu pewnego rodzaju strategie można ująć w „klasyczne” pojęcia charakteryzujące sztukę nowoczesną, na podstawie kategorii jakie opracował niemiecki historyk sztuki H. Wolfflin. W przypadku sztuki współczesnej naczelnymi będą appropriation a revisiting. Zaprezentowany przeze mnie tekst podejmuje próbę stworzenia pięciu podstawowych pojęć dla odbioru współczesnej sztuki, gdzie pojęcie appropriation art. a strategia revisiting stanowią kategorie naczelnie. Artysta współczesny staje się bardziej badaczem, kulturoznawczą, tym samym strategia zapożyczania jest nie tylko elementem artystycznym, ale ogólnokulturowym co świadczy o traktowaniu sztuki nie jako twórczości, wąskiego rozumienia kultury, lecz elementu nauki której paradygmatem jest dyskurs kulturoznawczy. W swoim wystąpieniu chciałbym potraktować kategorię zawłaszczania, jako czerpiącą ze strategii awangardowego żartu, zabawy, która osadza się w ikonosferze ówczesnej rzeczywistości w postaci portali internetowych np. kwejk.pl



Dominik Maiński
Wykorzystywanie cudzych utworów a prawo autorskie

Zagadnienia prawa autorskiego, a w jego ramach zasady wykorzystywania cudzych dzieł, reguluje Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4 lutego 1994 roku. Korzystanie z obcego utworu wymaga zgody jego autora oraz wiąże się z wynagrodzeniem. Autor ma prawo wpływu na rzetelne wykorzystanie jego dzieła, a także do jego integralności, co do zasady uniemożliwia ingerencję w treść i formę utworu. Regulacje przewidują jednak trzy możliwości użycia cudzych dzieł bez zgody twórcy oraz bez konieczności uiszczania opłat: prawo cytatu dotyczące nie tylko dzieł literackich, opracowanie czyli utwór zależny, który powstał na podstawie lub w związku z dziełem pierwotnym (np. tłumaczenia, adaptacje, przeróbki) oraz utwór inspirowany. Różnica polega przede wszystkim na zakresie i sposobie wykorzystania elementów dzieła pierwotnego. Celem użycia utworu powinno być wyjaśnienie, analiza krytyczna, nauczanie lub też wykorzystanie może być warunkowane charakterem i prawami gatunku twórczości. Każda z form użycia rodzi odmienne obowiązki na zapożyczającym. W przypadku cytatu i opracowania wymagane jest oznaczenie pierwotnego autorstwa, co gwarantuje rozpoznawalność wykorzystanego dzieła. Cytować można fragment lub drobny utwór w całości. Musi on jednak pozostać w stanie nieprzetworzonym. Dzieło, które powstaje jako rezultat inspiracji czy stosuje prawo cytatu, musi stanowić samoistną całość, samodzielny przedmiot prawa autorskiego, a więc zawierać istotny wkład twórczy autora. W przypadku niektórych gatunków artystycznych, jak kolaż, pastisz czy parodia, następuje silna ingerencja w dzieło pierwotne poprzez jego przetworzenie. Takie wykorzystanie utworu jest dopuszczalne pod warunkiem respektowania zasad charakterystycznych dla danego gatunku, oryginalności nowego dzieła, która prowadzi do odwrócenia pierwotnych znaczeń.



Aniela Mroczek
Powtórzenie w kontekście twórczości Any Mendiety

Referat poświęcony będzie twórczości Any Mendiety (1948–1985), artystki amerykańskiej kubańskiego pochodzenia, jednej z ważniejszych przedstawicielek sztuki lat 70. Ana Mendieta w nowatorski sposób posługiwała się motywami zaczerpniętymi z kręgu kultur, na których styku żyła i tworzyła. Sięgała do bogatego zasobu form oraz znaczeń kultury kubańskiej i transponowała je w obszar sztuki współczesnej tworząc własny, oryginalny język.  Mówiąc o tym postaram się przybliżyć ciekawy aspekt twórczego przenoszenia charakterystycznych i czytelnych dla określonych kultur motywów w odmienny kontekst oraz konsekwencji tego działania. Przyjrzymy się również tworzonemu przez Nancy Spero w latach 90. cyklowi Homage to Ana Mendieta będącego odtworzeniem performanse Mendiety Body Tracks (Rastros Corporales).  Spero traktuje powtórzenie jako hołd - nie kopiowanie, ale afirmację i kontynuację twórczości nieżyjącej młodszej artystki. Zastanowimy się jak mechanizm powtarzania sprawdza się w przypadku performanse - sztuki, na której konkretny czas "dziania się" oraz osoba twórcy odciskają decydujące piętno. Na koniec zaprezentuję artystów, których poszukiwania podążały podobnymi co Mendiety torami, czego przejawem są prace nasuwające wizualne bądź treściowe skojarzenia z twórczością Any Mendiety.



Karolina Rajna
Asamblaż jako cytat z rzeczywistości na przykładzie twórczości polskich artystów z lat.60. XX w.

Victor Stoichita zatytułował jeden z rozdziałów książki ,,Ustanowienie obrazu. Metamalarstwo u progu ery nowoczesnej”  - ,,O asamblażu (albo jak stworzyć nowy obraz za pomocą starego)”. Mimo, iż praca ta nie odnosi się bezpośrednio do sztuki współczesnej, ale sztuki baroku, cytowany rozdział znakomicie oddaje istotę asamblażu, którego celem jest ,,obudowywanie pola interpretacyjnego” poprzez włączanie w jego sferę ikonograficzną widzianych wcześniej reprezentacji. Współczesny asamblaż odrodził się w związku z wystawą ,,The art of assemblage” zorganizowaną w 1961 w MoMa w Nowym Yorku. Zrywał z dominacją tradycyjnych mediów i form sztuki, niwelował granice dyscyplin, a także proponował formy sztuki kolektywnej inicjującej postmodernistyczne zaangażowanie w efemeryczność, codzienność i banalność, stanowiąc wyzwanie dla dyskursów modernistycznych.  Neoawangardowe dzieła powstawały przez włączanie do płócien ,,elementów rzeczywistości”, przedmiotów znalezionych w najbliższym otoczeniu i twórczo zintegrowanych z podłożem. Celem wystąpienia jest pokazanie różnych sposobów rozumienia i funkcjonowania cytatu artystycznego przez pryzmat definicji asamblażu, wykraczających poza tradycyjnie powtórzenie ikonografii dzieła poprzednika.  Zrodziło się z przekonania, iż sama forma asamblażu stanowi przykład cytatu z rzeczywistości, poprzez anektowanie do prac realnych przedmiotów – fotografii, fragmentów zabytkowych ksiąg (Teresa Rudowicz), odpustowych gadżetów (Władysław Hasior, pionier asamblażu śmieciowego), parasoli i torebek (Tadeusz Kantor), fragmentów otoczenia (np. murek  z pracowni Danuty Urbanowicz), kolorowych tworzyw sztucznych będącego w latach 60. nowością technologiczną (plastikowe naczynia w Artonach Włodzimierza Borowskiego), przetworzonej blachy (Bronisław Kierzkowski) czy wreszcie poddawaniu materii działaniu ognia wypływającego z inspiracji przyrodą z rodzinnych stron (Wroński). Ciekawa jest różnica języka w jakim krytyka zachodnia i nasza opisywała dzieła asamblażowe; dla zachodniej było to – mówiąc ogólnie pożegnanie z metafizyką, nacisk na poetykę codzienności; dla naszej – nieomal religijne pochylanie się nad zbiedniałym ułomkiem rzeczywistości, który dzięki cytatom z rzeczywistości uległ transsubstancji w sztukę.



Marta Ryczkowska
Andy Warhol i Joseph Beuys w świecie przedmiotów

Referat dotyczy filozofii estetycznej i strategii twórczych dwóch artystów emblematycznych dla współczesnej sztuki – Andy’ego Warhola i Josepha Beuysa. Każdy z nich zyskał status ikony jeszcze za życia, obaj interesowali się mitami, możliwością ich przekształcenia i wdrożenia w obszar sztuki. Obaj byli swego rodzaju mediatorami między światem mitu a ówczesną rzeczywistością, sztuką wysoką a kulturą masową. Beuys jawi się w tym zestawieniu jako szaman czerpiący ze źródeł zaś Warhol jako pomysłowy impresario ery technologii. Pieczołowicie kreowali oni swoje laboratoria przedmiotów i osobliwości, każdy z nich rozwijał także poszerzoną koncepcję sztuki. Jednocześnie może się wydawać, iż nie ma bardziej różniących się od siebie artystów drugiej połowy XX wieku. Moim celem jest zwrócenie uwagi na ich podejście do mitologii jako do historii w formie skondensowanej, która obrazuje stłamszone pragnienia i ukryte obawy. Mój tekst będzie dotyczył mechanizmów, jakim podlegała sztuka Warhola i Beuysa oraz swoistej ekonomii idei. Prześledzę różne wątki ich twórczości, w których pojawia się motyw powielania, reprodukcji motywów oraz sposoby, w jakie umiejętnie łączyli sztukę z życiem.



Sławomir Toman
Przypadek Jeana Hucleux (1923-2012)

Malarz, dydaktyk, kurator wystaw. Absolwent Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz w Ecole Regionale des Beaux-Arts w Rennes we Francji. Nominowany do Paszportu Polityki (2003). Stypendysta Ministerstwa Kultury RP (2002) oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych Francji (1995). Laureat nagrody magazynu o sztuce Arteon (2001). Od 1997 roku związany z Instytutem Sztuk Pięknych na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie (aktualnie pełni funkcję prodziekana). Prezes Stowarzyszenia Artystycznego Otwarta Pracownia w Lublinie, członek Otwartej Pracowni w Krakowie oraz lubelskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Członek rad programowych kilku galerii oraz juror konkursów artystycznych. Swoje malarstwo prezentował na wystawach indywidualnych i zbiorowych w galeriach Lublina (Zachęta, Biała, BWA, Warsztaty Kultury, Labirynt, Zajezdnia, Pod podłogą), Warszawy (CSW Zamek Ujazdowski, Muzeum Narodowe, Karowa, Farbiarnia, DAP), Poznania (Piekary, U Jezuitów, InnerSpaces, Szyperska, CK Zamek), Krakowa (Otwarta Pracownia, Nova, Pryzmat, Pałac Sztuki), Trójmiasta (PGS w Sopocie, Muzeum Narodowe w Gdańsku) oraz w wielu innych galeriach w Polsce i za granicą. Zajmuje się przede wszystkim malarstwem, które jest klasyczne w formie i pop-banalne w treści. Na płótnach Tomana odnajdziemy bohaterów kultury popularnej. Plastikowe gadżety wytwarzane przemysłowo, poddane malarskiej interpretacji oraz wyizolowaniu z pierwotnego kontekstu, stają się nośnikami krytyki współczesnego konsumpcjonizmu. Pojedyncze obrazy autor zestawia ze sobą tworząc nowe znaczenia i narracje. 



Tomasz Załuski
Po co robić re-enactment? Funkcje i konteksty powtórzenia we współczesnych praktykach performatywnych



Agnieszka Żechowska
Cudowne nadużycie. Sztuka found footage

Przedmiotem wystąpienia jest found footage w twórczości polskich artystów m.in. Tomasza Kozaka, Agnieszki Polskiej i Aleksandry Polisiewicz. Tytuł „Cudowne nadużycie” odwołuje się do cudowności, czegoś niezwykłego, niesamowitego, posiadającego pozytywny emocjonalny  wydźwięk a zarazem do nadużycia, zawłaszczenia, przekraczania granic i zasad. Napięcie pomiędzy zaproponowanymi kategoriami odzwierciedla ambiwalentny i wywrotowy status dzieła found footage,  na które składają się skompilowanie ze sobą fragmenty cudzych filmów. Użycie gotowych obrazów wiąże się z ich przemianą.  Efekt (nad)użycia może budzić  zachwyt, ale i zadziwienie lub przerażenie. Sprawcą „cudu” jest artysta posiadający szczególne (twórcze) moce. W jego rękach i umyśle, fragmenty zaczerpnięte z różnych źródeł stają się składnikami magicznej mikstury, która zmienia świadomość  odbiorców – świadków cudownego nadużycia i nagromadzenia obrazów – dzieła found footage. Z pojęciem cudu na płaszczyźnie religijnej, kojarzy się wskrzeszenie zmarłego, przebudzenie, cudowne uzdrowienie lub objawienie. Czy w twórczości found footage ożywa to co martwe, budzi się to co uśpione, zdrowieje to co chore i objawia się to co niewidzialne? Na te i inne pytania będę starała się szukać odpowiedzi w wybranych dziełach wyżej wymienionych artystów.